17 grudnia 2012

Wyzwanie fotograficzne - dzień 5 z poślizgiem.

Dom jeszcze bez choinki, bez jakiejkolwiek ozdoby świątecznej, bez prezentów poukrywanych w szafach. Wszystko jeszcze jest w rozsypce, w związku z przeprowadzką i remontami, ale pierwszy świąteczny zapach już unosi się po domu :)
Grzybki, które z taką przyjemnością zbieramy jesienią z myślą o wigilijnych pierogach, bigosie czy też, jak to w moim przypadku, o krokietach z kapustą i grzybami :) Zapach suszonych grzybów przywołuje od razu święta Bożego Narodzenia :)

Świąteczny zapach


Zamrażalnik krokietami został zapełniony. Pozostało jedynie kupić i przybrać choinkę, poszukać prezentów i święta gotowe :)


3 komentarze:

  1. och takiego zapachu w tym roku na pewno nie poczuję
    a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie zbieram i nie znam się na grzybach :(((

    OdpowiedzUsuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!