20 czerwca 2013

Czerwiec. 19/30

19. Jump.

Skakałam ponad sto razy! I powiem wam, że robienie autoportretów bez pilota to może być katorga! Pod koniec byłam cała zgrzana, spocona ale efekty mnie miło zaskoczyły!

Nie wiem czy widzieliście fotografie koncertowe Beyonce, o tutaj. Ja byłam zszokowana i zastanawiałam się czy to naprawdę ona. 
Po mojej sesji skoków już rozumiem wszystko. Skoki kosztowały mnie bardzo wiele wysiłku fizycznego i im dłużej skakałam tym bardziej byłam wykończona i można to było zobaczyć na fotografiach. Zrobiłam ponad sto zdjęć i tylko parę nadaje się do publikacji, na reszcie prezentuję się troszkę bardziej "potwornie" niż Beyonce :D;D 
Większość zdjęć poszła do kosza, ale zachowałam kilka z widocznym, olbrzymim falującym cellulitem ku przestrodze i jako bat na siebie :D:D
Oraz kilka fajnych, tych z których jestem zadowolona :)


Vincent uciekł, a ja ubrałam leginsy z powodu tego niezgrabnie falującego cellulitu :)




Jest jeszcze jedno zajebiste zdjęcie z matrix-owym skokiem, ale moja mina tragiczne, więc lepiej nie straszyć! :):)

4 komentarze:

  1. Ja na szczęście mam pilot :) a zdjęcia całkiem dobrze Ci wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj jeszcze Matrixa!! A w ogole, to gdzie zniklas??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po diecie, gdy tłuszczyk wyparuje spróbuję poskakać jeszcze raz i pomachać nóżkami w stylu Matrix :)
      Zniknęłam, gdyż potrzebowałam chwili wytchnienia. Jednak ten jezusowy wiek troszkę mnie przygnębił ;p
      Zbieram energię :D

      Usuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!