14 kwietnia 2014

Spacer we mgle.

Wyruszając z Lęborka w kierunku Łeby na niebie słoneczko pięknie świeciło i kilka chmurek wokół tańcowało. Jednak tuż przed celem podróży niebo spowiła mgła, słońce schowało się i już nie wyszło do dnia następnego. 
Na spacer po wydmach wybrałam się razem z ciocią, mistrzynią trekkingu, za którą musiałam gonić, gdyż szybko znikała mi we mgle :D Widoczność na około 50-60 metrów, ale w określaniu miar "na oko" średnio sobie ufam :D
Zdjęcia nie radują mej duszy, ale za to te 11 km, które przeszłyśmy, już tak :)

Nastrój raczej taki senny, nie uważacie?
























P.S.
Chętnie przyjmę kilka rad jak powinno pstrykać się foty we mgle, by były powalające! Moje klasyfikuję do kategorii "ujdą" :)

18 komentarzy:

  1. Protestuje!!! O wiele za male zdjecia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak za małe? O co panience chodzi? :)

      Usuń
    2. O rozdzielczość się rozbiega?
      A może miało być: O wiele za mało tych przepięknych, zapierających dech w piersiach fotograficznych arcydzieł w tym poście? :p Ja wtedy odpowiem: Och Kasia, no nie przesadzaj, bo się rumienię :) (ze mną wszystko ok, to po prostu poniedziałek jest :p )

      Usuń
    3. Hahaha, ani to, ani to, po prostu maciupkie te zdjecia byly, teraz sa normalne ;)

      Usuń
    4. Z przyjemnoscia obejrzalam. Swietne!

      Usuń
  2. ale ładnie. mgła jest zawsze taka klimatyczna, szkoda że mi jeszcze nie udało się jej złapać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Mgła przychodzi zawsze niespodziewanie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Fajne zdjęcia. Zazdroszczę ci tego, że masz blisko morze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blisko, to pojęcie względne. Nad to morze mam 1097 km :) Blisko miałam od cioci, która mieszka w Lęborku, a u której byłam podczas swojego urlopu ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Łeeeeebbbbaaaaa... Moje najukochańsze letnisko. Etam, zimowisko też. W Łebie spędzałam wakacje zawsze, co roku od maleńkości aż do wieku pełnoletności. A potem coraz rzadziej.. Ale wracam bo kocham całym sercem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po raz pierwszy w Łebie i na wydmach ;) Moje dzieciństwo to Dębki, Jastrzębia Góra i Puck, zawsze blisko ukochanego Trójmiasta :)

      Usuń
  5. A gdzie te ruchome wydmy? A, poszły sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi się podoba klimat tych zamglonych zdjęć nad brzegiem morza ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Agus ,zdjecia sa bardzo ladne,rozslonecznione.Zrobilas majstersztyk.Baltyk w Twoim wydaniu zacheca nawet do kapieli,a kamyki jak szlachetne,tylko na sznurek i na szyje.Widoczni ten solankowy aerozol pomaga upieknic swiat.Dziekuje za ten spacer i fotki bardzo "lebski".ciocia Celina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer był bardzo udany!!! To ja dziękuję, za doborowe towarzystwo :)

      Usuń
  8. malo morza nad tym morzem.Konieczna jest wiec jeszcze jedna wycieczka.Ciocia pojdzie wolniej,zeby fotograf zdazyl fale zarejestrowac/hi,hi/

    OdpowiedzUsuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!