15 czerwca 2014

Deszcz. Dużo deszczu. Bardzo dużo deszczu. Pinta piwa. Mugole, czyli Dudley :)

Jako, że podróże kształcą będzie tu trochę wiedzy z gatunki mniej lub bardziej użytecznej :)

Miasteczko Dudley znajduje się około 50 minut na zachód od Birmingham korzystając z komunikacji miejskiej, czyli iście angielskiego autobusu nr 126. 

Stare, ale jare :D Historia Dudley sięga do czasów anglosaskich. Zamek w Dudley został wzniesiony w 1070 roku, na tymże zamku też odkryto najstarsze prezerwatywy w Anglii, z datą produkcji - 1640 rok :)

W Dudley urodziło się wielu znanych ludzi, z których znam tylko Jasona Bonhama, ale też nie osobiście a jedynie ze słyszenia :)

To ten pan, co poniżej na garach wymiata :)


Poza tym, to w Dudley pada wciąż deszcz. Pierwsze zdjęcie powinno być dowodem na gęsty, niekończący się deszcz :)

Mistrzostwa w piłce nożnej są teraz na czasie, to tu też piłkarski element znajdzie się. Dla każdego coś miłego :)









Darmowy wstęp do muzeum, a w nim dinozaury, historia i piłka nożna!






















Jeden ciderek i impreza w angielskim pubie zaliczona :)








Widok na słup, przystanek, budynek i w końcu na zamek :)





W drodze na autobus powrotni zaczęło się rozpogadzać. Anglia mnie nie lubi :)


4 komentarze:

  1. Dzięki za wycieczkę, uwielbiam taką architekturę.
    Dinozaury, historia i piłka nożna, wszystko dla mojego syna, więc może kiedyś? ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo! Jeżeli kiedyś się wybierzecie, to życzę dużo słońca :)

      Usuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!