23 września 2014

Wakacje na wariata. Lubię Lublanę nocą.

Rano i w południe Triest, a wieczorkiem już Lublana. 

Leniwy spacer, rozmowy i degustacja regionalnych browarów :D Nie ma co się rozpisywać :p









Ostatnio dużo rozmyślam nad tym czy lepiej podróżuje mi się samej czy w towarzystwie. Co rusz przy którejś z opcji dochodzą plusy i minusy, a jednym z plusów podróży z kompanem jest to, że ma się swojego prywatnego paparazzi :)

2 komentarze:

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!