6 listopada 2014

Wakacje na wariata. Big Montenegro Tour.

W Kotorze trafiliśmy do super hostelu w samym centrum miasta. Oprócz świetnej lokalizacji i wspaniałego widoku z balkoniku podczas porannej herbaty na budzące się ulice i pierwszych turystów, hostel oferował także jednodniowe wycieczki zorganizowane. Byliśmy zdecydowani na dwie wycieczki, na Albanię i Big Montenegro Tour. Niestety zabrakło nam czwartego do brydża i Albania Tour nie doszła do skutku. Największa strata jaką ponieśliśmy podczas naszej wyprawy :(
Z uśmiechem na twarzy i hasłem "może następnym razem Albanio" na ustach delektowaliśmy się widokami Czarnogóry.

Na drodze czarnogórskiej mieliśmy sześć przystanków przynoszących różne wrażenia :)

Przystanek 1.
Do punktu widokowego na Zatokę Kotorską dojeżdżamy krętą drogą, liczącą 25 serpentyn.


Przystanek 2.
Na szczycie Jezerskim (1650 m n.p.m.) znajduje się Mauzoleum Piotra II Petrowicia-Niegosza. Był władcą Czarnogóry, wielkim reformatorem państwa, filozofem i pisarzem, a w 2013 został uznany za świętego.
Do mauzoleum prowadzi 500 schodów, ale niech to nikogo nie zniechęca ;) Widoki same mówią za siebie!
















Przystanek 3.
Do wioski Njeguši słynącej z wędzonej szynki zwanej "pršuta" i z wędzonego sera przyjechaliśmy na herbatę i drugie śniadanie :)





Przystanek 4.

Krótki spacer po Cetynii, dawnej stolicy Czarnogóry.







Przystanek 5.
Kolejne schody poprowadziły nas do najważniejszego sanktuarium Czarnogóry, do prawosławnego klasztoru wykutego w skałach, Monaster Ostrog. 
Szczątki św. Bazylego Ostrogskiego, założyciela monasteru znajdujące się w klasztorze uznawane są za cudotwórcze. 





 
Przystanek 6.
Przed zachodem słońca docieramy do Rijeka Crnojevića, skąd rozpościera się cudowny widok na Jezioro Szkoderskie. Tutaj też zrobiliśmy przerwę na zupę rybną i smażoną rybkę przyrządzoną przez panią, która w latach osiemdziesiątych przyjechała tutaj z Polski :) 



Na poniższym zdjęciu, tak od centrum odrobinę na lewo, widać dwie, prawie równe sobie góry. Według naszego przewodnika przypominają one piersi Sophii Loren :)




3 komentarze:

  1. No moze z Albania sie nie udalo, ale i tak widoki mieliscie ZABOJCZE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaach udusze Cie i ukradne zdjecia i wspomnienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie duś, proszę! Ja jeszcze tyle chcę zobaczyć ;)
      Punkt 21.00 przesyłam Tobie telepatycznie moje wspomnienia. Skup się :D

      Usuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!