17 stycznia 2015

Z przymrużeniem oka o Bergen w Norwegii ;)

Kilka suchych faktów, tytułem wstępu, się należy. Bergen to drugie co do wielkości miasto w Norwegii, największy port rybacki kraju, które założono hen, hen dawno temu, w 1070 roku. Po inne szczegółowe informacje zapraszam do przewodników. Teraz czas na ciekawostki z Bergen :)

  • Pomnik zapłakanego turysty.
Niedaleko dworca, w miejscu zwanym Festplassen można zobaczyć fontannę z rzeźbą przedstawiającą nas samych. Tak bowiem wygląda turysta chcący kupić sobie coś do jedzenia lub do picia. Spogląda na ceny, następnie do portfela, jeszcze raz na ceny... i następuje wielki płacz! Umrę z głodu, a na browarka to tylko jednego starczy ;)



Pan Henrik zapewne także zdziwiony jest z powodu cen ;)


  • Zakazy, nakazy i prikazy. Nie ze mną te numery!
W Norwegii obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Bez paniki ludziska, nie dotyczy Polaków! Polecam chwilę relaksu przy browarku na szczycie góry Fløyen, z którego rozpościera się piękny widok na panoramę miasta. Jeżeli podróżujecie samotnie, a bronka lubicie wypić w towarzystwie, to polecam Finów. Ich ten dziwny zakaz również nie obowiązuje ;)
Niby tylko 320 m n.p.m., ale wejście na górę trochę wymęczy! A Ci co korzystają z kolejki "Floibanen" i w 200 sekund (za 80NOK w obie strony) bez poruszenia ani jedną kończyną znajdują się na szczycie, wstydźcie się! Nie dla Was orzeźwiający browarek! :D







  • Robisz na drutach, to zrób sam norweski sweter!
100% wełna + Made in Norway = 168 € 




  • Umrzeć z nudów za 100 NOK.
Dla wielbicieli i znawców sztuki Bergen ma w swojej ofercie Muzeum sztuki KODE, którego ekspozycje można oglądać aż w 4 budynkach. Wpadłam jak śliwka w kompot i odchamić się do muzeum poszłam ze znawczynią sztuki rozróżniającą techniki pociągnięcia pędzlem, co dla mnie oznacza już znawcę, i spędziłam tam swoje najdłuższe 3 godziny życia.





  • Fisketorget, czyli darmowe muzeum stworzeń morskich.
Oczywiście za darmo, to można tylko popatrzeć a żeby zjeść, to trzeba już słono zapłacić ;)




  • Człowiek jeść jednak musi!
Zdecydowanie odradzam zakup przecenionej zupy kalafiorowo-serowej do podgrzania w mikrofali! Być może to właśnie dziwne bóle brzucha po "zupce" utrudniły mi zachwyt nad sztuką.
Polecam jedno znane mi miejsce na ciepły posiłek, norweski fast food u Sióstr Hagelin. Wyśmienitą Fiskesuppe lub Fiskekaker w brązowym sosie zjemy na miejscu lub na wynos :) Zupę należy koniecznie spróbować!!! Niebo w gębie lub może bardziej morze w gębie :)



Jest to chyba najtańszy lokal, nie licząc McSzita, w okolicy. Oczywiście drogo i wytwornie też można zjeść. Np tu poniżej :)


  • Deszczowe Bergen.
Jak już wspomniałam w poprzednim poście, w Bergen rzadko kiedy nie pada.
W związku ze wzmożonym niezadowoleniem wśród turystów co do pogody, postanowiono zamontować dodatkową ochronę przed deszczem!
(Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić o co chodzi z tymi parasolkami? W końcu Bergen to nie jedyne miasto tak udekorowane).





  • Obiekt z listy światowego dziedzictwa UNESCO zaliczony.
Bryggen, czyli nadbrzeże. Ulica pełna hanzeatyckich domów kupieckich, obecnie mieszczą się tu sklepy z pamiątkami, puby, restauracje i muzea.
Mogłabym zacząć lukrować jakim to wielkim przeżyciem był dla mnie spacer po wąskich, drewnianych uliczkach, wśród drewnianych domów, jak to odczułam ten średniowieczny klimat i blablabla.... Pojmuję wartość historyczną i kulturową ale mnie na kolana nie powaliło i tyle :) Po prostu ładne i ciekawe miejsce.














  • Dziecinna policja.
Dzięki zawarciu hostelowej znajomości z Finką, dowiedziałam się, że Finowie śmieją się z norweskiej policji. Przyczyna tkwi w wymowie słowa "politi", które dla nich brzmi bardzo dziecinnie i śmiesznie :D



To na tyle z norweskich opowieści!
Pozdrawiam gorąco :D

9 komentarzy:

  1. Zawsze chciałam pojechać do Norwegii. Dzięki Tobie chcę tego jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo :) Naprawdę warto tam się wybrać. Najlepiej z plecakiem jedzenia z Polski ;)

      Usuń
  2. Zawsze myślałam...brr Norwegia, bo jestem ciepłolubna. Ale dzięki tobie Norwegia nabiera ciepła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa :) Pozdro!

      Usuń
  3. Super opis, jestem tu już 6 miesiąc i po za wspaniałymi widokami i spacerami po 7 górach dookoła Bergen nie ma tu nic ciekawego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za miłe słowa :-)
      Zbyt krótki był mój pobyt by zachwycić się wszystkimi górami. Może kiedyś będzie następny raz :-)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za miłe słowa :-)
      Zbyt krótki był mój pobyt by zachwycić się wszystkimi górami. Może kiedyś będzie następny raz :-)

      Usuń
  4. Kiedy najlepiej wybrać się do Bergen? http://meetmyzenit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to trzeba zapytać kogoś, kto tam mieszka ;) Ja byłam we wrześniu i nie było ciepło, padał deszcz, raz na pół dnia wyszło słońce :)

      Usuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!