7 kwietnia 2015

Free Hugs w karnawałowej oprawie :D

Dyskusja na temat wyższości serca nad rozumem nie jest czymś nowym i odkrywczym, ale my, czyli ja i Malvi toczymy ją codziennie. 
Tak jak Malvi całą sobą stoi za czuciem i wiarą, tak ja z uporem maniaka i często z przekory stoję za mędrca szkiełkiem i okiem ;)
I tak pewnego, komercyjnego dnia miłości byłam świadkiem jej zwycięstwa. Przez własne szkiełko zauważyłam jak te bliskie i krótkie chwile dają ludziom radość i błogi moment spokoju.


... bo trzeba mieć w sobie dużo miłości do ludzi i wiele odwagi, by o karnawałowej porze rozdawać darmowe uściski!

















7 komentarzy:

  1. nie mam nic przeciwko, zupełnie, ale tego rodzaju manifestacje są takie infantylne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem infantylna i chyba muszę dodać niestety, bo przecież grubo po 30 - ce już nie wypada taką być ;) Cóż zrobić?
      Przyznam jednak, że na tle wszystkich złych wydarzeń ze świata, o których niewiele wiem i o których dowiaduję się przypadkiem takie coś, jak Free Hugs wypadają infantylnie. Jednak każda taka infantylna chwila, przynajmniej mi, daje wiele spokoju i nadziei.

      Usuń
    2. Jestem infantylna i lubie to! Uwazam jak Aga, ze przy tym wszystkim syfie, ktory swiat serwuje nam na codzien, wszystkie przeblyski optymizmu, milosci, radosci i te pe, sa fajne ;)

      Usuń
  2. Ja za "infantylne" uważam ocenianie według 'puszkowanej' wizji...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa inicjatywa:) Przytulanie się jest fajne:)

    OdpowiedzUsuń

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!