31 sierpnia 2015

Gołe cycki, wielki paluch i tuk-tuki.

Tytuł przewrotny, którego celem miało być zwrócenie uwagi widza, ale co w tytule, to i w poście będzie, tyle że...
Cycki będą z kamienia, a paluch zasłoni cały widok :)
O tuk-tukach słyszałam, że występują tylko w Azji, a tu taka tuk-tukowa niespodzianka spotkała mnie w Lizbonie. Osobiście korzystałam z własnych nóg podczas zwiedzania miasta, ale wydaje się być to ciekawa opcja na poznanie okolicy przy większej grupie znajomych.

Tramwaje i Azulejos już były tu. Teraz czas na pozostałe kadry z Lizbony.

Miłego oglądania! (Uwaga! Spora dawka zdjęć.)


Obiecanki, cacanki? Nieee!
Kamienne piersi po raz pierwszy! ;)


Tuk-tuki spotkać można najczęściej blisko atrakcji turystycznych. Poniżej tuk-tuk w dzielnicy Alfama, podczas Feira da Ladra, targu złodziei czyli targu staroci.


Miejsce, które najbardziej zapadło mi w pamięci i ujęło mnie swoją ogromną przestrzenią, to Praça do Comércio, czyli Plac Handlowy. 

Król Józef I

Na szczycie łuku triumfalnego znajduje się punkt widokowy. Za 2,5 euro dostaniemy piękne widoki, na Plac Handlowy, rzekę Tag i słynną Rua Augusta.

Rua Augusta

Jest i wspomniany w tytule wielki paluch ;)

 
Rua Augusta pełna jest restauracji, kawiarenek oraz znajduje się tu słynne Pastel de Bacalhau, o którym będzie w następnym poście :)
 

Elevador Santa Justa, czyli "szybki" sposób na przejście z dzielnicy Baxia do Barrio Alto. Dotarłam do tego miejsca, zobaczyłam ale niestety nie skorzystałam, gdyż kolejka by wjechać windą na górę była za każdym razem tak długa jak za komuny po buty. Trzy razy o różnych porach dnia podchodziłam pod Windę Świętej Justyny i za każdym razem to samo :(


Kamienne piersi po raz drugi! :)


25 sierpnia 2015