28 października 2015

Oczom ich ukazał się las...posągów Buddy. Bez spiny, ciąg dalszy zwiedzania Bangkoku.

W kompleksie świątynnym Wat Pho znajduje się ponad tysiąc wizerunków Buddy, ale tym jedynym i najważniejszym, do którego zmierzają tłumy turystów, to Leżący Budda.
Uwieczniony w momencie osiągania nirwany. I tu nachodzi mnie taka myśl, że ja co dzień osiągam taki stan nirwany, raz podczas czytania a innym razem zerkając do laptopa, dopóki mi ręka nie zdrętwieje ;)


Teraz jedno z tych ujęć, które robią wszyscy, ale trochę inaczej ;)
Wysokie kolumny zasłaniają Odpoczywającego Buddę i nie dają zbyt wielu możliwości przy fotografowaniu. Postanowiłam w programie obrócić zdjęcie i teraz jedno oko Buddy wygląda na trochę przyklapnięte. Słodko, prawda? :)


Czyżby świat był wielką gra planszową, a wszystkie pionki stały na polu Azja? Czy tylko mi te stożkowe konstrukcje kojarzą się z "Chińczykiem"? :)


Oczom ich ukazał się las...posągów Buddy. 


25 października 2015

Wielki Pałac Królewski synonimem słowa przepych. Zwiedzam Bangkok.

Przepych, bajeczność, dobrobyt, obfitość, niezwykłość, ... czyli Wielki Pałac Królewski w Bangkoku.

Tajlandia to niesamowite kontrasty, które czasem kłują w oczy. Z jednej strony brud, smród, szczury i karaluchy wielkości kciuka, a z drugiej taki złoty dobrobyt jak ów królewski przybytek. 
Mamy tu budynki mieszkalne i użytkowe króla i jego rodziny, które zajmował od XVIII wieku do XX wieku oraz część religijną, czyli Świątynię Szmaragdowego Buddy. 

Kontrastu dzisiaj nie zobaczycie, będzie sam splendor, który warto zobaczyć mimo dzikich tłumów i dość drogiego biletu (500THB).