16 października 2015

Miłosna architektura, czyli portugalskie love story.

Czasem tak bywa, że nasze życiowe miłości lub miłostki pozostawiają w nas cząstkę siebie. Może to być muzyka, której nigdy przedtem się nie słuchało; książki, których się nie znało czy też nowe zainteresowania, tudzież hobby.

I tak we mnie po pewnej miłostce zostało skromne zamiłowanie do architektury. Lubię czasem podczas swoich podróży przystanąć i zawiesić na dłużej oko na jakiejś budowli, przypatrzyć się dekoracyjnym gzymsom, zachwycić się pięknym, arkadowym fryzem a czasem wyśmiać gargamele, czyli architektoniczne janusze ;)

Podczas mojej ostatniej podróży po hiszpańskich i portugalskich ziemiach moją uwagę przykuł most na rzece Mondego, w mieście Coimbra.
To piękne dzieło architektury powstało całkiem niedawno, bo w roku 2007 inspirowane średniowieczną historią miłosną.

Historia miłosna Pedra i Ines.


Wszystko rozpoczęło się w 1340 roku, od zaaranżowanego małżeństwa młodego księcia Pedro i księżniczki Konstancji Manuel, które to cementowało sojusz między obiema iberyjskimi siłami, Portugalią i Hiszpanią. Ojciec Pedra, król Alfonso IV, siódmy król nowo utworzonego narodu Portugalii był bardzo zadowolony z faktu, że przechytrzył syna i Konstancja przybyła do Portugalii już jako żona i przyszła królowa.
Pedro był rozwścieczony tym faktem dokonanym. Ostudziło go jednak piękno kuzynki i damy dworu w orszaku księżnej Konstancji, Ines de Castro. Zakochał się szaleńczo i całkowicie zignorował nową żonę. Mimo sprzeciwu ojca i zagrożeniu dla sojuszu Pedro i Ines spotykali się potajemnie.
Aby zaprzestać romansowi Konstancja zaprosiła Ines do roli matki chrzestnej jej pierwszego syna, stała by się wówczas członkiem rodziny, a jej figle z Pedro w oczach kościoła katolickiego stałyby się kazirodcze. Niestety nie przyniosło to żadnych efektów i nawet wygnanie Ines do zamku na granicy z Hiszpanią nie ostudziło namiętnych uczuć. Pedro odwiedzał czasem swą ukochaną, pisał do niej listy miłosne i wiersze.


Biedna Konstancja nie cieszyła się zbyt długim małżeństwem, zapewne smutek i odrzucenie ze strony męża skróciły jej życie. Zmarła w roku 1345, krótko po urodzeniu trzeciego dziecka.
Pedro sprowadził Ines z powrotem do Coimbry i ich romans nie był już tajemnicą. Umieścił ja w klasztorze św. Klary, by chronić przed królem i jego doradcami.
Król Alfons IV starał się kilka razy ponownie ożenić syna, jednak ten nie chciał słyszeć o innej żonie niż Ines. Niestety Ines w oczach króla i ze względu na kwestie polityczne nie była dobra kandydatką na królową. 
Owocem ich nielegalnej miłości była czwórka dzieci.


Nadszedł czas kiedy to król zważając na sytuacje w kraju musiał podjąć dramatyczną decyzję i skazał Ines na śmierć.
I tak w roku 1355, gdy Pedro był z dala od domu król wysłał trzech zabójców do klasztoru, gdzie Ines została zabita na oczach jej małego dziecka.
Wiadomość o śmierci Ines doprowadziła Pedro do furii. Wiedząc, że to jego ojciec wydał nakaz śmierci Pedro z pomocą braci Castro zorganizował bunt przeciwko królowi. Walki i oblężenie miasta Porto trwały kilka miesięcy, dopiero interwencja królowej Beatrycze doprowadziła do pojednania między ojcem i synem.


Gdy Alfonso IV zmarł w 1357 roku Pedro został koronowany na króla Pedro I i postanowił odszukać zabójców i ich zgładzić.
Dwóch odnalazł w Hiszpanii i sprowadził ich z powrotem do Portugalii, a trzeciemu udało się zbiec do Francji. Zemsta była okrutna, mężczyźni byli torturowani i straceni w barbarzyński sposób.
Podczas królewskiej uczty, na oczach zgromadzonych ludzi zostały im wyrwane serca, jednemu przez pierś, a drugiemu spod łopatki, przez co król Pedro zyskał przydomek okrutnego.


Legenda głosi, że król Pedro I w siedem lat po śmierci Ines oświadczył wszystkim, że wzięli razem potajemny ślub i tylko ona jest prawdziwą królową Portugalii. Następnie ekshumował jej zwłoki, ubrał w królewskie szaty, na głowie umieścił koronę i posadził na tronie obok siebie. Całej szlachcie nakazał uklęknąć, pocałować dłoń zmarłej i złożyć przysięgę wierności oraz hołd, którego nie otrzymała za życia.


Pedro zlecił zbudowanie dwóch kamiennych sarkofagów, jeden dla Ines i jeden dla siebie. Grobowce stoją w klasztorze Alcobaca w taki sposób aby w dniu Sądu Ostatecznego, gdy wszystkie dusze wznoszą się, mogli zobaczyć siebie nawzajem nim ujrzą cokolwiek innego.
I tak oto kończy się jedna z największych tragedii miłosnych Portugalii.

Most został zaprojektowany przez Cecila Balmond, stworzony z dwóch wystających, wspornikowych chodników, które łączą się po środku, tworząc zygzakowatą platformę widokową. Dwie kładki są tak przesunięte wobec siebie, że tworzą efekt wizualny nie połączonego mostu, symbol nieszczęśliwej miłości Pedra i Ines.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!