28 października 2015

Oczom ich ukazał się las...posągów Buddy. Bez spiny, ciąg dalszy zwiedzania Bangkoku.

W kompleksie świątynnym Wat Pho znajduje się ponad tysiąc wizerunków Buddy, ale tym jedynym i najważniejszym, do którego zmierzają tłumy turystów, to Leżący Budda.
Uwieczniony w momencie osiągania nirwany. I tu nachodzi mnie taka myśl, że ja co dzień osiągam taki stan nirwany, raz podczas czytania a innym razem zerkając do laptopa, dopóki mi ręka nie zdrętwieje ;)


Teraz jedno z tych ujęć, które robią wszyscy, ale trochę inaczej ;)
Wysokie kolumny zasłaniają Odpoczywającego Buddę i nie dają zbyt wielu możliwości przy fotografowaniu. Postanowiłam w programie obrócić zdjęcie i teraz jedno oko Buddy wygląda na trochę przyklapnięte. Słodko, prawda? :)


Czyżby świat był wielką gra planszową, a wszystkie pionki stały na polu Azja? Czy tylko mi te stożkowe konstrukcje kojarzą się z "Chińczykiem"? :)


Oczom ich ukazał się las...posągów Buddy. 


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!