25 października 2015

Wielki Pałac Królewski synonimem słowa przepych. Zwiedzam Bangkok.

Przepych, bajeczność, dobrobyt, obfitość, niezwykłość, ... czyli Wielki Pałac Królewski w Bangkoku.

Tajlandia to niesamowite kontrasty, które czasem kłują w oczy. Z jednej strony brud, smród, szczury i karaluchy wielkości kciuka, a z drugiej taki złoty dobrobyt jak ów królewski przybytek. 
Mamy tu budynki mieszkalne i użytkowe króla i jego rodziny, które zajmował od XVIII wieku do XX wieku oraz część religijną, czyli Świątynię Szmaragdowego Buddy. 

Kontrastu dzisiaj nie zobaczycie, będzie sam splendor, który warto zobaczyć mimo dzikich tłumów i dość drogiego biletu (500THB).

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nawet nie wiedziałam, że otrzymywanie komentarzy może być takie przyjemne :) Zapraszam!