30 grudnia 2015

Mogę wszystko!

"Możesz wszystko" - to hasło słyszałam często w tym roku wypowiadane pod moim adresem. Niezbyt wierzyłam w te słowa, no bo jak to? Ja mogę wszystko? 
Tak!
Każdy z nas może wszystko, trzeba tylko chcieć i mocno w to wierzyć! Nie poddawać się, nie zniechęcać, pamiętać, że czasem może być pod górę, ale zawsze po jest z górki!

Musimy pamiętać, że wszystko zależy od wykonania tego pierwszego kroku, od zamienienia marzeń w cele, od naszej ciężkiej pracy. Nie zrażajmy się niepowodzeniami, gdyż to też jest lekcja, którą warto przyjąć i przeanalizować.

Wszystkim razem i każdemu z osobna życzę w Nowym Roku 2016 więcej wiary w siebie i więcej chęci do zmian, nawet tych najdrobniejszych!

Czego jeszcze mogę życzyć? ;)

Radości z zachwytu nad najdrobniejszymi głupotami!


Podążania własną drogą, bez oglądania się na innych!


Radości z odrobiną zadumy zawsze i wszędzie. Śmiechu nigdy za wiele!


By nic nigdy nie ciążyło! Byście czuli się lekko ;)


Owocnej przemiany, jeżeli zachodzi taka potrzeba ;)


Zapomnijcie o przeszłości! Liczy się tylko tu i teraz oraz marzenia do spełnienia!


Wielu nowych znajomości, gdyż warto otaczać się ludźmi i nie zapominać o starych znajomych, nawet gdy mieszkają już gdzieś daleko.


Odnalezienia swojego miejsca pełnego spokoju.


Byście odnaleźli swoje...


oraz nigdy się nie załamywali.


Hucznego Sylwestra pełnego zabawy mimo, że to tylko zmiana jednej cyferki na drugą, a tak naprawdę świętujemy bycie starszymi ;)



Wiecie, że rok 2016 to rok metalowej małpy według chińskiego horoskopu? 
Co to oznacza?
Zmiany, rewolucje, nowe odkrycia, wolność i szaloną miłość jak w 1968 roku (Woodstock) ;)

Szykujcie się!

Buziole!
Agnieszka

21 grudnia 2015

3 grudnia 2015

Ewenement w Tajlandii, czyli biała świątynia.

Ewenement wśród tajlandzkich świątyń. Chwila odpoczynku od wszechobecnego złota. Wat Rong Khun to obowiązkowy punkt na turystycznej mapie Tajlandii.

Biała świątynia znajduje się w północnej Tajlandii, niedaleko Chiang Rai. Jej właścicielem, projektantem i konstruktorem jest znany tajski artysta, Chalermchai Kositpipat. Miejsce pełne symboliki, tajemnicy i elementów ze współczesnej kultury. Oddana do zwiedzania w roku 1997, ale jej budowa wciąż trwa.

Główny budynek jest pomalowany na biało, co jest symbolem czystości Buddy. Natomiast mozaika luster pokrywająca ściany symbolizuje autorefleksję.
Morze rąk przed mostem prowadzącym do świątyni symbolizuje ludzkie pragnienia, jest to ludzkie cierpienie i piekło. Most natomiast, to droga odrodzenia, droga do szczęścia poprzez pokonanie ziemskich pokus przez który docieramy do Bram Niebios. 
W środku świątyni nie ma klasycznego wizerunku Buddy i jego życia. Jest natomiast walka dobra ze złem ukazana przy pomocy współczesnych bohaterów, takich jak Neo z Matrixa, Batmana oraz złego ptaka lecacego w kierunku dwóch wież World Trade Center. Niestety fotografowanie fresków wewnątrz świątyni jest zabronione, dlatego gorąco zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego miejsca. To zupełnie inna bajka!


























Złota jest jedynie toaleta ;)